Księga gości zobacz | wpisz się

Dziewczyna o mnie
dodaj do ulubionych
{akcja}

Ulubieni


Kluby

Linki

Archwium 2005
styczeń (2)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (4)
grudzień (2)

2006
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (3)
wrzesień (3)
listopad (3)
grudzień (1)

2007
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
czerwiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (3)
październik (3)
grudzień (2)

2008
styczeń (1)
marzec (3)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
listopad (1)

2009
styczeń (1)
kwiecień (1)
czerwiec (3)
wrzesień (1)

2010
luty (1)
październik (2)
listopad (2)

2011
styczeń (3)
marzec (1)
lipiec (1)



Szablon autorka: Selene
foto: Foto_decadent
tekst: Hey
więcej: Projektownia
Tiesto- Adagio for strings >> środa, 12 listopada 2008 20:38:22
O. zapytała co porabiam w Sylwestra. Przejrzałam kalendarz, terminarz, nawet palmtopa Boba i wyszło na to, że standardowo. Oglądam telewizor, bo raczej to, że zawartość telepudła mnie nie zaskoczy ani tym bardziej przyciągnie, jest prawie pewne.
Przy odrobinie szczęścia i silnej woli, powstrzymującej podnoszenie toastów (za mamusię, za tatusia, za Bronka- sąsiada) tuż po północy stosunkowo udanie zacznę Nowy Rok. Trzydziesty w moim życiu, co napawa mnie takim optymizmem, że większy entuzjazm przywołuje mi jedynie myśl o włożeniu sobie widelca do oka i przekręceniu.
Jest diabelna różnica między dwadzieścia, a trzydzieści. Po pierwsze Twój ginekolog zaczyna być monotematyczny- "po dziecku wszystko się unormuje", na co masz ochote go opluć, po drugie tłuszcz zaczyna gromadzić się w miejscach, w których wcześniej miało się talię osy, a przynajmniej pszczółki, ponadto, co najwazniejsze kobieta staje się realistką. Już wie, że kremy na zmarszczki prasują jedynie kieszeń, że w życiu należy polegać tylko na sobie, bo wszystko inne bywa zawodne od samochou po mężczyzn zycia, a co najwazniejsze, że już nigdy nie będzie tak jak dziesięć lat temu, kiedy to miało się lepszą przemiane materii i czas na hobby i rozwijanie się. W perspektywie ma się 40tkę, lifting i załamanie nerwowe. "I nawet nowa para butów z przeceny nie cieszy".
Przemyślawszy to wszystko doszłam do wniosku, że potrzebuję nowego samochodu.

komentarze [1]